Tuesday, June 19, 2012

19/06/2012

Powoli zaczynają się tegoroczne wyprzedaże, a ja jestem zawiedziona. Nie tylko przez to, że asortyment w sieciówkach jest jakiś taki... słaby? Ale też przez to, że jakoś nie chce mi się biegać po sklepach, a potem żałuje, bo okazja była fajna. I tak własnie miałam z kurtką Marni. Usłyszałam, a raczej wyczytałam, że są przecenione na 40PLN no i nie chciało mi się ruszyć szanownych czterech liter, by po nią iść chociaż okazja była świetna, a kurtka od początku bardzo mi się podobała! Gdy dzisiaj wpadłam do H&M okazało się, że nie ma ani jednej sztuki, a ja przegapiłam okazję tego sezonu. Dlatego obiecałam sobie, że od dziś będę szła do sklepu od razu jak będę tego typu okazje. 

Friday, June 1, 2012

01/06/2012

01.06- Dziś mamy nie tylko dzień dziecka, ale i pierwszy dzień czerwca. Kocham ten miesiąc nawet bardziej niż maj! A to dlaczego? Ponieważ za 25 dni są moje urodziny, czerwiec jest także ostatnim miesiącem roku szkolnego i to właśnie w czerwcu są najcieplejsze i najdłuższe dni. No dobra, może dzisiaj nie jest jakoś bardzo ciepło, słońce nie grzeje, a nawet nie ma go wcale... ale i tak się cieszę! Tak bardzo jestem zadowolona z czerwca, że dziś postanowiłam odwiedzić mojego cudownego fryzjera i co? Powracam do rudości! No właśnie... po dłuższej refleksji doszłam do wniosku, że najbardziej pasują mi brązy i rudości, o których już wspomniałam. Odcienie brązu zostawiam na jesień i zimę, a cudowny rudy i pomarańczowy na wiosnę i lato. Niestety pomarańczy na swojej głowie jeszcze nie miałam, co bardzo mnie dziwi, bo przecież na mojej głowie było już praktycznie wszystko! Jednak stopniowo przechodzę do upragnionej pomarańczy i mam nadzieję, że w lipcu będę mogła pochwalić się moim miszmasz na głowie!